poniedziałek, 17 listopada 2014

Premiera gry "Reglamentacja" - fotoreportaż

 Właśnie dziś, 17 listopada miała miejsce premiera gry "Reglamentacja". Ponieważ tak się sklada, że miała ona miejsce w Uniwersamie Grochów, perle handlu uspołecznionego lat 70-tych, przypadkiem znajdującej się kilka minut spacerkiem od mojego domu, nie mogła mnie tam zabraknąć. Tu część oficjalna, frontem ustępujący juz wiceburmistrz Pragi Południe, tyłem - Karol Madaj - twórca gry.
 Kamery, mikrofony, fani gier a w tle stoisko z ciuchami, tylko pozornie oldskulowe.
 To nie tylko dekoracja, gry IPN-u będą do kupienia także w Uniwersamie. Ciekawe, czy ktoś się nad nimi zlituje, czy będą zbierać kurz do czasu jego likwidacji.
 Zauważyłam, że jedna z fotoreporterek uwiecznia manekiny, więc czym prędzej sfotografowałam na ich tle Starszaka. W zasadzie nie wiem po co, powiedzmy, że to takie pamiątkowe zdjęcie, za rok w tym samym miejscu będzie plac budowy.
Na te piękne oczy można niejedno dostać, my otrzymaliśmy gratisowy egzemplarz "Reglamentacji". Ani złotówki, ani kartki nie okazały się potrzebne. Przy okazji - dziękujemy Panu Maćkowi, także za taszczenie wózka po schodach.
IPN in Uniwersam. Promocyjna wystawa gry.
Niektórzy, zamiast stać w kolejce i wymieniać się kartkami, woleli zająć strategiczną pozycję obserwacyjną.
Z przodu Starszak, z tyłu twórca "Reglamentacji".
Jaskinia gry. I my siedzieliśmy przy tym stoliku pracowicie wymieniając cukier na alkohol i mydło na czekoladę, ale w tym czasie fotografowali nas paparazzi.

Wycieczka po zakamarkach Uniwersamu - z przewodnikiem, elokwentnym panem magazynierem. A poniżej młodzież wczesnoszolna na tle nieco przerażającej windy towarowej.

Magazyny. Mimo zupełnie niepiwnicznych temperatur żywność się tui nie psuła, gdyż... zazwyczaj natychmiast znajdowała nabywcę.
Waga. Teraz spotykana już chyba tylko w handlu bazarowym.


Już w domu przypomniałam sobie, że nie zrobiłam zdjęcia Uniwersamu, a przecież nie każdy musi wiedzieć, o co halo. Tu zdjęcie z Wiki.



A teraz trochę o samej grze. To sequel kultowej Kolejki, której na razie dzieci nie testowały, gdyż jest rekomendowana od 12 roku zycia. "Reglamentacja" jest niby od 10, ale dzięki arcycierpliwej pani z Przystanku Historia IPN jakoś dali sobie z zasadami radę zarówno Starszak, jak i Sześciolatka, choć ta pod koniec zaczęła wpadać we frustrację, że chce coś kupić, a tu finito z kartkami.
Aspektem edukacyjnym można się specjalnie nie przejmować, przynajmniej na etapie gry. Potem pojawiały się trudne pytania, o to kim byli spekulanci i dlaczego niekoniecznie byli żli (młodej osobie, która odstala swoje w wirtualnej kolejce, czasem trudno to zrozumieć).
Ja w każdym razie polecam gromaniakom - i tym starszym i tym młodszym.
A tu więcej o grze pisze jej autor.