
"Czas aniołów" - Iris Murdoch oferuje nam jak zwykle wyrafinowane kobiety, ciamajdowatych facetów, w tle kilku prostaczków. W warstwie powierzchniowej to dramat rodzinny chwilami ocierający się o perwersję. Na drugim planie mamy filozofię: temat śmierci Boga (nie wiem, czy to ulubiony temat Iris, czy tylko ja mam takie szczęście, już raz musiałam zmierzyć się z tym tematem przy okazji "Przypadkowego człowieka"), nieco dziwne rozważania a aniołach (dla autorki anioły i demony to w zasadzie jedno) i temat kryzysu kapłańskiego. I dzięki temu ostatniemu motywowi książka ostro skręca - od rzekomej śmierci Boga, do zupełnie namacalnej śmierci człowieka. Najpierw duchowej, potem też fizycznej. W sumie - książka robi spore wrażenie.
"Loteria" - Shirley Jackson reklamowana jest jako opowieści z dreszczykiem. Autorka podobno intere
suje się parapsychologią i magią. Na szczęście opowiadania dość mocno trzymają się ziemi. "Niesamowitość" dość często towarzyszy osuwaniu się bohaterów w szaleństwo. Czasem autorka po prostu eksploruje ciemne strony ludzkiego postępowania (rasizm, konformizm- czy jest w nim coś nadnaturalnego?). Jeśli nawet opowiadania wam się nie spodobają, KONIECZNIE przeczytajcie ostatnie. Dosłownie wbija w fotel.
"Fractured" Karin Slaughter to trzecia część jej cyklu kryminalnego Georgia. Autorkę lubię za sprawne operowanie piórem i takie budowanie historii, że nie rzucam jej książek w połowie (w przeciwieństwie do np. Kathy Reichs i Tess Gerritsen, niby działaja na tym samym poletku co pani Slaughter, ale jakoś nie jestem w stanie przebrnąc przez ich dzieła).Natomiast niektóre z opisanych przez nią zbrodni są (jak dla mnie) zbyt pomysłowe. Dlatego też nie zostałam wielką fanką jej cyklu "Hrabstwo Grant". Tutaj na szczęście wyobraźnia autorki przeżywała chwilowy zastój, gdyż udało mi się przeczytać książkę bez ataków mdłości.
Plus za postać detektywa -Willa Trenta, zmagającego się z ciężką forma dysgrafii i próbującego ukrywać swoją przypadłość w pracy, Dysgrafia będzie zresztą motywem przewodnim całej książki.