Po książki Italo Calvino sięgnęłam kiedyś z rekomendacji samego Gustawa Herlinga Grudzińskiego, który poświęcał sporo miejsca temu autorowi we wcześniejszych tomach swojego "Dziennika pisanego nocą". Było to jednak wiele lat temu i od tego czasu zatarły się w mojej pamięci historie Baronów Drzewołazów i Podróżnych.Przypadkiem trafiłam na niewydany po polsku tom opowiadań dotyczących fenomenu pamięci i wspomnień, jest to książka której pisanie przerwała śmierć Calvino, planowanych opowiadań miał być więcej, ale i tak to, co udało się zebrać, to eseje naprawdę wysokiej próby.
Pozornie dotyczą wspomnień autora ogniskujących się wokół różnych "prostych" tematów- rodzinne miasteczko (we włoskiej Ligurii- miałam okazję przypomnieć sobie klimaty z książek Annie Hawes), ojciec, wyprawy do kina, wspomnienia wojenne. Sa one jednak okazją do krótkich wycieczek w krainę filozofii, kultury, ekonomii, antropologii. Niesamowita jest zdolność autora do formułowania myśli i ustawiania z nich zgrabnych konstrukcji.
Odrębne miejsce w zbiorku przysługuje opowiadaniu tytułowemu ("Śmietnik"), gdzie prozaiczną czynność wyrzucania śmieci autor obudował taką siecią skojarzeń z różnymi dziedzinami nauki, że wystarczyłoby ich spokojnie na napisanie magisterki. Do tego całość podszyta jest dyskretnym humorem.
Jednym słowem polecam.